
Otóż - zamówiłem sobie, a właściwie nie sobie - tylko dla pracodawcy kilkanaście tekstów u różnych osób.I co się okzało?
Okazało się zaś że rózne ludzie roznie ( ktoby mógł pomyśleć? hihi:)
Jedna koleżanka napisała bardzo porządnie, spakowała do archiwum, nazwala własnym imieniem i nazwiskiem. Bardzo czytelnie i wszystko od razu widac , co gdzie i jak.
Jeden folder nazywa się - , drugi - , lub powiekszenie czegoś tam, trzeci -medyczne artykuły, czwarty - kobieca uroda i tak dalej.
Aż milo się czyta. w środku artykuł - KAŻDY W OSOBNYM PLIKU, A PLIK SIĘ NAZYWA TAK, JAK ARTYKUŁ - wiadomo, taki sam porządek w folderach, w glowie autorki i wszędzie gdzie się da.
I teraz wiem, jesli przyjdzie co do czego, że bede kiedy kolwiejk potrzebowac artykułu - zamówie wlasnie u tej osoby, u Pani Rogalskiej.
Inna dziewczyna zaś napisała byłe jak byle co, w rodzaju , potem otwieram plik, widze normalnie papke, mieszanine, brak akapitów i takie tam. zwróciłem jej uwage, to mnie opiepszyła. Heh, różne są autory...